Skoro tak się domagacie...
WE FRANCJI BYŁO NIESAMOWIIIIIICIE!
Na prawdę, tak magicznego miejsca jeszcze nigdy w życiu nie widziałam!
Pomijając fakt, że czułam się jak w Afryce, bo po pierwsze, był upał niemiłosierny (a u Was podobno padało:P), po drugie, co drugi Francuz to murzyn! helou, jakaś epidemia Murzynów normalnie!
Hit wycieczki! Do tej pory nie ogarniam tej piosenki :D:D:D
Miałam super przewodnika (a dobry przewodnik to pół sukcesu) i jedziemy z nim za rok do Londynu, o!
No i nasze wspaniałe grono kadry :D nie skomentuję zdjęcia i pewnej 'części ciała' naszego przewodnika :D
Haha, Przewodnik i Pani od WFu ;)
Zwiedziłam chyba wszystko, co mogłam zwiedzić.
W samym Paryżu byliśmy 4 dni, w Amsterdamie 1 dzień no i 2 męczące w podróży :)
I w ogóle mieliśmy super autokar, z rozkładanymi siedzeniami tak, że powstawały dwa łóżka piętrowe, ciągnące się przez cały bus! jaka jazdaaaa :D
Okej, to wybiorę kilka najważniejszych zdjęć.. :)
Pierwszy dzień. Na zdjęciu centrum Paryża! Za mną (niewidoczna) katedra Notre Dame :)
Ajjjj :D jeden z Francuzów z krwi i kości! YUMMY! niestety zajęty, jak widać :( ale uśmiechnął się do mnie, lovelas!
Tu już drugi dzień. Pod Luwrem. Ahhh, luwr! Magiczne muzeum, nie powiem! Jeżeli orientujecie się co to jest Manufaktura w Łodzi (jeden z największych centrów handlowych w Europie), to patrząc na powierzchnię, Luwr jest dwa, trzy razy większy! A my zdążyliśmy obejrzeć jakąś 1/5 całości :( Ale widziałam Mona Lisę! Mały, gówniany obraz który osadzony jest za kuloodporną szybą - jednym słowem ŻAL!
Widok na Champs Elysees!!! Ta ulica jest cholernie dłuuga, a jeszcze żeby przejść ją w taki upał w czarnej tunice - szacun! Jedne z lepszych naszych akcji :D Wbiegaliśmy na pasy na zielonym robiliśmy szybko zdjęcia i z powrotem na chodnik, bo już czerwone! Haha mina kierowców - bezcenna!
Tego obiektu chyba nie muszę przedstawiać :)
Haha :D Słit zdjęcia z Ciachem :) (przewodnikiem). Aaa, bo Wy nie wiecie!
Ogólnie to w drodze do Paryża, przewodnik nam się przedstawił. Robert Baran. No i że tak dziwnie mówić Panie Baranie to kazał nam mówić na siebie Kochanie, Słoneczko albo ewentualnie Ciacho. No i już tak zostało :D A potem puszczał cały czas piosenkę:
'komary wyginą!' hahaha nie mogę z tej piosenki :D LOL
Ładny widoczek z drugiego piętra Wieży Eiffela :)
Haha, już na górze, nie skomentuję :D
A tu jeszcze takie z dołu :)
Ogrody Wersalskie! Piździało jak cholera, ale było pięknie :)
Ogrody Wersalskie część kolejna. Z nieogarami :D którym potukłam wina pod Moulin Rogue przy nauczycielach :D
Wersal, Wersal, Wersal!
A tu ta nowoczesna dzielnica Paryża La Defense :) Jak dla mnie, zbyt nowocześnie!
Jeszcze ostatnie chwile w Paryżu.. rejs Sekwaną.. no i zdjęcie ze zbiorami od matematyki dla naszej Pani :D
A tu już Amsterdam, i oczywiście coffeeshopy ;) dla niewiedzących o co chodzi.. tam sprzedają legalnie narkotyki i inne używki ;)
AAAA! ROWERY! Tam jest jakaś masakra, rower to świętość. Tramwaj i samochody muszą się zatrzymać żeby rower mógł przejechać na drugą stronę ulicy! Mało co mnie jeden rowerzysta nie zabił, bo oni nawet nie zwalniają jak widzą pieszego na ścieżce rowerowej... Póki co, mam dość rowerów na kolejne 2 lata, bo tam jest ich więcej niż mieszkańców! Przy każdym słupie, przy każdym murku, DO ZRZYGNIA!
No i na koniec jakiś ładny widoczek :)
Jak chcecie sobie pooglądać zdjęcia to zapraszam tutaj:
Popłakałam się, jak Ciacho puścił nam tą piosenkę opuszczając ostatniego dnia Paryż późnym wieczorem :(
hehehe, dobreeeee :D to z tym przejściem dla pieszych HAHAHAHAHA
OdpowiedzUsuńa ksywki pana przewodnika - hit sezonu buahahahaha.
czy jakieś konsekwencje po incydencie z winem to były? alkoholiki, pijoki jedne :P
dobry był też podpis pod zdjęciem 'with' Katedra Notre Dame. Zdjęcie w stylu "with but without" :P (or something like that)
fajnie się to czytało, a że Dina przeczytała to wcześniej, to kiedy wybuchałam śmiechem pytała: a co? ksywki przewodnika ogarniasz? itd :D
też kcem.... :(((
Czemu nie wzięłaś mnie ze sobą ? -.- Niedobra tyyyyyyy ! ;P
OdpowiedzUsuńWidzę, że bawiłaś się znakomicie ! :)
Niesamowity jest fakt, że podróże sprawiają ludziom taką radość!!! :) Cieszę się, że wyjazd się udał i był (co śmiało mogę stwierdzić po przeczytaniu posta) lepsiejszy niż się chyba spodziewaliście! ;))
OdpowiedzUsuńhaha przewodnik to faktycznie niezłe ciacho, nie powiem :DD
OdpowiedzUsuńpodoba mi się to La Defense !
może Paryż jest magiczny, ale jakoś wolałabym wyjechać do właśnie tych nowoczesnych miast, np LA albo NY :P