Piszę dziś do Guni esa, z pełnymi gaciami ze strachu czy jej przypadkiem nie obudzę, w sprawie naszego nowego nagłówka. I mówię, że ten drugi jest lepsiejszy, tylko czemu on się nie rucha? Chyba cos sie popsuło. Agunia grzecznie odpisuje, że nie śpi już od 6:30, także spokojnie, oraz to, że statyczność tego drugiego kleksowego nagłówka jest zamierzona. Kurczę - myślę sobie - przeciez na tym drugim nagłówku widać dobrze tylko naszą Miśkę (btw ksywka nadana jej przez Jusu jest boska). Swoimi wątpliwościami podzieliłam się niezwłocznie w kolejnej Short Messaging Service z Agunią. No i... Takiej Agunii to ja nie znałam... Pojechała taka polszczyzną, że nam z Dina wybałuszyły się gały (tzn mnie gały a Dinie uszy - bo ja czytałam a ona słuchała). Muszę powiedzieć, Agnieszko, że ta samokrytyka w twoim wykonaniu bardzo mnie rozbawiła. A wiadomość brzmiała:
"O kur*a! Ale wyje*ałam z tym. Zapomniałam, że tamtych nie widać. *facepalm* wiedziałam, że mi coś za łatwo poszło. Zenada."
Oczywiscie tych gwiazdek tam nie było, nie łudźcie się.
No i foto jakieś, a co :D
Hahahahahahahahaahahah ! xD
OdpowiedzUsuńDżizys, MARTA !!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńhahahahahha
OdpowiedzUsuń