Nawet nie macie pojęcia, jak pewne rzeczy wpłynęły na to, co teraz się dzieje.
Przykład z życia - mojego:
-Jeśli moja kumpela nr. 1 wyjechałaby do Grecji, gdy była jeszcze dzieckiem
-Jeśli urodziłabym się zaledwie 5 godzin wcześniej
-Jeśli mojej kumpeli nr. 2 życia nie uratowała maszyna kupiona z pieniędzy zbieranych przez WOŚP (kocham Owsiaka)
-Jeśli mojej kumpeli nr. 3 nie było w ogóle, bo mogła się urodzić tylko jej siostra bliźniaczka
-I nawet jeśli w życiu mojej kumpeli nr. 4 nie zmieniłoby się kompletnie NIC
TO NIE ZNAŁYBYŚMY SIĘ W OGÓLE !!!
Po prostu. Każda z nas miała tzw. życiowy rozstaj dróg. Jedna poważniejszy, druga mniej. I to właśnie wtedy, kiedy żadna nie miała pojęcia, co się dookoła niej dzieje.
Dzieci.
Decydowali dorośli, mogłyśmy ucierpieć my. Żadna nie ucierpiała, każda zyskała.
4 najlepsze przyjaciółki.
Coś pięknego.
Nie zrozumie nikt, kto nie doświadczy.
jej... jak poważnie...
OdpowiedzUsuńno właśnie, a co by było jakby moja koleżanka nie zakochała się na zabój w przystojniaku Arturze, który był kolegą Jareckiego? No co by było? Myślę, że jedno wielkie gó*no, o!
Agunia!!! Wzruszyłam się kochana....prosto,dobitnie, ale mnie ujęło..
OdpowiedzUsuńChcę Ci podziękować, że chciałaś się z nami tym podzielić <3
Gdyby nie zastrzyki i nie walka lekarzy,moich rodziców pewni by mnie tutaj dzisiaj by nie było i podobnie z moją przyjaciółką, tylko ten Gad mógłby mieszkać bliżej.
Wiecie co dziewczyny, wiem powtarzam się i zabrzmi banalnie, ale naprawdę fajnie, że jesteście:)))
< tuli >
OdpowiedzUsuń