sobota, 30 kwietnia 2011

Kto rano wstaje... ten jest glupi. Że tak rano!

Cudnie jest wstać kiedy na zegarku jest taka godzina. Bo prawda jest taka, ze to mój 9 z kolei wolny dzień a ja do tej pory wstawałam o 6:15 - 7:00.

Paranoja jakaś, nie uważacie? Oczywiście dzis tez sie obudziłam o 6, ale spojrzalam na zegarek i sama do siebie:

"Ciebie chyba popier***iło. idź dalej spać"

No i poszłam, mnie sie trzeba słuchać hehe.

Zatem wstałam jak juz sie wyspalam, o przyzwoitej godzinie, właczyłam tv, a tam po jakimś czasie w wiadomościach na tvn24 facet był w jakiejs lokomotywie czy innej kotlowni i mówi, że tam jest gorąco. A ja pod nosem: "Mówi się GORŁĄZO, pacanie".

I tak mnie natchnęło by z NIM rozpocząć dzień - Katowice again!

Miłej majówki, Gangowiczki. Grzecznie, nie spic sie za duzo, bo na drugi dzien się cierpi :P

Idę trząchnąć jakies śniadanko :D

4 komentarze:

  1. Hahahahahaha
    Ja wstałam o 10:00 ;P Kocham weekend, kocham spać <3 Aaa i kocham długi weekend majowy ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również wstałam dzisiaj o 9 ;)
    Ale jak obudziłam się o 6.30, to trochę się wkurzyłam, bo myślałam, że zaspałam do sql ;D Dopiero po chwili stuknęłam się w łeb i zasnęłam xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Wohooo, Gusiak, to sie mocno musiałaś walnąć w łeb, jak zasnęlaś hehe

    OdpowiedzUsuń
  4. a mi dzien dzisiaj dzien minął swietnie :D jak wróce z kościoła to napisze wszystko xDD

    OdpowiedzUsuń