Moje kochane gangowe dziołchy!!

z małą spowiedzią do was.....
Może zauważyłyście, że ostatnio moja obecność była mniejsza zarówno tutaj,jak i na socjum i szczególnie na fb i gg....
Doszłam trochę do siebie i postanowiłam odkryć troche karty, jako moja 'gangowo-facebookowo-socjumowo-daniowo-emdiakowskiej rodzinie' należy wam się kilka słów wyjaśnień...
Oczywiście mój czas co raz bardziej pochłania praca licencjacka, przy której też masę zmian i ogólny galimatias (pozdrawiam moją szkołę xD ) i tak bd do lipca..., ale miały miejsce inne wydarzenia, który zwaliły mnie z nóg...
Jednym z nich była choroba mojej babci, o której dowiedziałam się niedawno.... niestety musiałam się pogodzić z jej odejściem, o którym dow. się wracając ze szkoły na tydzień przed świętami....nadal to boli....ale trzeba żyć....mam nadzieję,że Tam jest jej lepiej z dziadkiem...
Druga sprawa: w piątek w nocy mój brat wylądował w szpitalu...., i tu podkreślam ' kocham naszą służbę zdrowia' -.-
Masę nerwów, bo diagnoza nie była jednoznaczna,do tego zmiany lekarzy, co równoznaczne z innymi zdaniami i opiniami, jak np. miał wyjść w sobotę, potem jednak,że na niedzielne śniadanie.....W niedzielny poranek, nagle wiadomość,że bd przewieziony do innego szpitala w mieście obok z podejrzeniem pewnym, które brzmiało groźnie, zwątpiłam całkiem,że spędzę te święta w miarę normalnie z całą rodziną....Na szczęście...odebraliśmy go i mógł je spędzić z nami i dalszą rodzinką...Póki, co dzięki Bogu jest w porządku....
Tak, więc święta stały pod wielkim zdarzeniem i na pewno pod pewnym względem były wyjątkowe....
Sami rozumiecie, że nie miałam głowy do fb itp., musiałam pobyć trochę sama,wyciszyć się, nawet nie było czasu, masę załatwiania, do tego dochodziło zmęczenie.
To na tyle.... tych refleksji, zbytnio niewesołych...
Jak tam u was święta zleciały?
Ja musze wam pow. 1 dzień spędziłam u 2 babci, zobaczyłam mojego malucha:D
Rośnie,jak na drożdżach,a jaki z niego aparat;p Ja nie wiem skąd on bierze, na poczekaniu tą gadkę:D Np. tata jego,chciał go zabrać do drugiej rodziny na pół dnia na święta, a ten mały szprync się uparł,ze nigdzie nie idzie. Zaczęliśmy go namawiać, trochę niepedagogicznie,ale cóż hehe;p Następnie mój tata do niego:
- Idź Bartuś, jak wrócisz to pogramy w piłkę (akurat w tamtym czasie grali), na co ten gagadek:
- I tak nie bd grał, bo się męczę hahahaa xD
Muszę, w tym momencie ' pochwalić się' swoim 'mądrym' posunięciem, jak to Olczyk sobie przyłożył mega gorącą zapałkę do skóry, bo chciała zobaczyć, co bd... no to zobaczyła z wrzaskiem 'ałaaaaaaa' hahahah xD
Wczorajszy dzień, 'Lany poniedziałek'..... tradycyjny fajny dzień, a ja czuje, jak nam się tradycja zmienia, i nie do końca mi się to podoba, nie to, żebym chciała być oblana, ale taka prawda, jak mówią w tv, kiedyś to był symbol zabawy, a teraz albo chce się tym komuś dokuczyć. Jak słucham, jak moja mama opowiadała wczoraj jak to tata oberwał dzbankiem od sąsiadki, jak mam zalała sąsiada w tym jego fajki, jak ganiali się po mieszkaniu, klatce z wiadrami, mimo, że my byliśmy mali:D
Weź teraz tak zrób, to nie dość,że dostaniesz ochrzan, to jeszcze zadzwoni ktoś na policję. A jak tam u was było?;p Ja jeszcze pamiętam erę syfonów w Lany eheh,worków z okien, brało się w tym udział;p
Jak u was wczoraj z pogodą było, mieliście 1 burzę?:D U nas coś pomruczało, akurat zdążyliśmy wrócić ze spaceru po zdrówko:D


Akcja, pieniążek na kukułkę haha xD

Spuszczający się pajunk hahah xD dedyk specjalny haha:D

Ty Olczyk, pozdrawia was:) Zobaczcie na drogą za mną, tą zieleń, wiosnę ahhhh, do tego załączcie sobie to i totalny odlot hehe:D
i to...
;)
Buziaki dla was gansta girls<3