- Wybory
- Zakupy
- Kuchnia (fasolka po bretońsku, sos na jutro, buraki w słoiki - *ugotowac, obrać, zetrzeć, w sloiki wsadzić, zawekowac, zapasteryzować*, mama mnie uraczyła grzybami do obrobienia *oczyścić, ugotować, poporcjować, zamrozić*) - CHYBA Z NIEJ DZIŚ NIE WYJDĘ
Czyli Marciochowy dzień odpoczynku =.=
Ale i tak mam banana na mordzie cały czas, bo mi się dziś Gadzina Sztokholmska wyśniła. Chłopak przezyl socjumowe oblężenie (czytaj:grafy, całusy, wyściskanie i rozmowa w stylu "eeee, sorry but i don't remember how is zajebiscie in English' i jego 'oh Marta, it's fuck yeah' (przewrocenie oczami)). Ale i tak najlepsze było:
- Danny, i wanna get yr autograph.
- Ok (maże coś na kartce) Here you are.
- Weeeee, where is inscription?! < Marciochowy foch >
- Give it to me! (domazanie cos na kartce)
To 'coś' to "For talkative girl in pink - Danny"
PINK?! WTF?! dopiero zajarzylam, że jestem w swojej twarzowej koszulce od pidżamy O.O
nie ma to jak sie wystroić na spotkanie z Gadziną w pidżamę =D
A tak na marginiesie - znów mam monitor do czszczenia bo moje paluch sie tam odbiły. Po zobaczeniu TEGO!!!
O spoko,wystarczy na 2 dni się urwać i już golizną święci, Gad podły!!!:D
OdpowiedzUsuńNie wiem czemu, ale jakas dziwna ta fota,taka nienaturalna. Jakby się rozsunął bardziej i by było widać więcej,to było by spojrzenie na całość hahahahah xD;p
No ale trzeba przyznać,że to już inna odmiana Zeus body;p Wtedy był nacisk na kaloryfer,trójpak,biceps,triceps etc. A tu na 1 pplan nam się wyłania biuścik;))))) Całkiem prężny,jędrny, tzn. tak sadzę:DD hahahaha xD
U mnie podobnie,z tym że,ja już w kuchni skończyłam dyżur:))) Pozostało tylko umyć naczynia;)
Boże, za chwile bedzie wyglądał jak Bobby. ;/
OdpowiedzUsuń/Dannonka
Nie wiem czy nie w gorszym stanie jest ten jego trener....
OdpowiedzUsuń/Olczyk