E: Asienajebaem *łyp*
M: Dżizys, Erik, no to chodź juz do domu!
E: Niee eee, ja wracamnauroziny... Dinki, ukochanej mej!
HAHAHAHA
!!! Dinuch, zycze Ci tego !!!
Nawalony czy nie, ale to jednak jest Erisiątko, szto nie?
Przeciez kiedys wytrzeźwieje...
PUSS PUSS

Rozanielił , rozkleił i zauroczył mnie tekst "Dinki ukochanej mej!".....
OdpowiedzUsuńJa bym chyba pękła, gdybym miała przy swoim boku takiego faceta jak ON!!! Toć ja bym padła, umarnęła, pomdlała, ożyła i znów kaput... :P
Ehhhh ***_***