sobota, 24 grudnia 2011


W te piękne święta
niech każdy pamięta
z serca płynące życzenia:
marzeń spełnienia,
iskierek radości
i dużo dużo miłości.


Kochane Gadzinki wesołych, pogodnych i gadzinkowych Świąt :) :*

środa, 30 listopada 2011

Tworz(ę)ymy księgę

Witam Was gangowicki piczki!

Zaopatrzyłam się w piękny, nowy kajet i zaczynam tworzyć zeszyt ze złotymi myślami socjumek. Myślą przewodnią tego kajeta miało być pewne zdanie Olczyka. Ale kurde, nie mogę go znaleźć. Ono było chyba tu, na gangu. Coś w stulu "Na początku to było tak, ze był początek"
Olczyk, pamietasz, gdzie to było? I co to było?

A dążąc do sensu tego posta. Otóż proszę Was o przytaczanie złotych myśli i głupich tekstów, najlepiej z autorem i mniej więcej sytuacją, w jakiej to padło. Wrzucimy w zeszyt troche historii a potem to już będzie na bieżąco.

No i musi być - Daniątko <3



Usiąść obok Niego, na wspólną gorącą czekoladę.............

poniedziałek, 14 listopada 2011

She Is The Best i kropka!!!

Mówcie co chcecie, ale po tym wykonaniu powinna zmieść Dimme z ziemi. Taki głos po prostu MUSI zaistnieć M U S I !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


A Danny na końcu jaki dumny, jak tatuś <3
Taki tatuś... beksa :P

środa, 9 listopada 2011

Krótko, zwięźle i na temat......

Nie wiem,jak wy i od razu sorry za to, ale mnie to nie bawi i ani trochę nie uważam,żeby to było fajne,a co dopiero mówić pociągające u żadnego z mężczyzn.....Czyste przegięcie....
A mówię o tym......


http://dayviews.com/#!/DannySaucedo/498374555/


Jak można sie doprowadzić do takiego stanu i tak oszpecić...Dobra bez zbędnej kurtuazji, ja lubię ładną sylwetkę u panów, i lekką rzeźbę, nie ma nic przeciwko,ale to powyżej, to dla mnie nienaturalne i sztuczne.

Prawdziwie dziwny dzień (jakbym zapadła w zimowy sen), i koniec nie mógł być inny, zatem czas na sen i rozpoczęcie nowego, miejmy nadzieję normalnego dzionka z bananem na buźce:))))))

P.s wybaczcie za to foto,ale na szybko only tutaj mogłam to wyrzucić z siebie;p hehehe
Ja mam tylko nadzieję, ze to nie jest wzorzec dla Danna.
Dobranoc <3

środa, 2 listopada 2011

Oops, I burnt it again....

Krótko mówiąc, bez zbędnych wstępów i ceregieli, zjarałam 2 raz garnek heheeh;p Ja nie wiem jak to jest możliwe, ale najwyraźniej nie służy mi to gotowanie późnym wieczorem;p

Pierwsza wpadka, z sosem z żołądków - miał się lekko podgrzać na kolację( on już był gotowy xD ). Efekt heheheeh lepiej nie mówić;p Przydymiony sos z mięsem przyłapanym do garnka. Już nie pamiętam, czy mi się przysnęło, czy było to spowodowane czymś innym. A zanim dotarło sygnał do mojego węchu, no to cóż było już too late;p

Second wczoraj, też wieczorem, podgotowywałam buraki na dzisiejszy barszcz. No,ale w tym przypadku only woda się wygotowała i lekko spienił sok z buraków;p
Chyba wyznaczę nowe trendy w gotowaniu i bd beat Gessler up ;p

Za to barszcz z lekko przyłapanych buraków nieskromnie powiem wyszedł 1 klasa hehehe ;p


Tak poza tematem, w miedzy czasie dzisiaj gotowania kończyłam sobie romansidło i leciała sobie piosenka Jamesa Blunta :) Pomyślałam sobie, zerknę na DV, a tam co.....




Nie wiem jak wy, ale ja utonęłam;ppppp
<33333

poniedziałek, 31 października 2011

Uśmiałam się i spłakałam... a do tego....

... zakochałam w rockowym wydaniu Dannosława


A tu mi się łezy zakręciły w okach... Oni mogliby zrobic jakiegoś dueta na płycie Danna... Albo Idy!


Niestety, duet z Sofią mało udany... Sofia to nie ten głos, nie do takiego duetu i takiej piosenki

czwartek, 27 października 2011

Jezu kochany, jak my ściągamy, to nikt tak ściągać nie umie...

matko kochana, dzisiejsza fizyka przejdzie do historii. xD

Ania (my best friend) poprawiała sprawdzian... siedziałam za nią, żeby jej podpowiadać. dała mi kartkę z zadaniami, żeby na nią przepisać odpowiedz z zeszytu, bo takie gdzieś tam było w tym zeszycie. szukam... a nagle nauczycielka:

-Agnieszka, idź się przesiądź do 1 ławki, bo tak między tymi piszącymi to nie powinnaś siedzieć!

ja taki zonk... nie wiedziałam co zrobić, bo ani nie miałam jej jak oddać tej kartki, ani nic ;/ to wzięłam tę kartkę i jeb to pierwszej ławki -_- a Ania siedziała w przedostatniej :O tutaj taka panika, no bo kurdeeee... kartkę jej wzięłam, to nic nie napisze -.- i tak myślę co zrobić... to wyrwałam kartkę z zeszytu, włożyłam do środka kartkę z zadaniami i podaje do tylu, żeby reszta jej jakoś podała. xDDD tamci kombinują, tu ze niby chcą okno zasłonić, tu kalkulator podać... dupa, patrzyła się -.- to Kaśka jej wzięła zmięła tę kartkę w taką kulkę i rzuciła przez klasę xDD no spoko, tylko jak Ania babce oddała ten nieszczęsny sprawdzian, to ta taki look na nią...
-Anka, co ty zrobiłaś z tą kartką?!
buahahahahaha ;dddd
ale nie macie pojęcia, jakie to było emąłszyn! jakbym była w podeszłym wieku, to zawał gotowy, jak nic. ughaaa.

-------

mały siatkarski bonus (jeśli nie jesteś Olczykiem lub inną fanką siatkówki, to ten post skończył się dla ciebie 4 linijki temu. :D) - Skra Bełchatów wygrała wczorajszy mecz z Tours VB (Francuzi) w Lidze Mistrzów (3:1, juhu. ;D), zajebiście na razie. :) ZAKSA i Resovia też sobie radzą, a Kadziu wrócił do polskiego klubu! syn marnotrawny polskiej siatkówki. :DDD

środa, 26 października 2011

przyciemniony Danny ;)

...... i stało się ! Daniuch wraca do normalnego kolorku włosków :)



A ja wracam z wolnego do pracy ;/// i do problemów z nawiedzoną "koleżanką" z sąsiędniego punktu Amber ... oj ludziska nikomu nie życzę (nawet największemu wrogowi) takiej małpy w pracy. Jej głupota przewyższa głupotę pewnej " koleżaneczki" - panny T. . A myślałam że równie durnej istoty nie spotkam a tu suprise :)

Trzymajcie kciuki żebym jej nie pobiła przez @ albo przez telefon :)

:)


!*!*!*!*! A NAWET DWA !*!*!*!*!

piątek, 21 października 2011

rodem z TrueTalent


no aż się miło na nich patrzy :) zapewne już większość z nas zauważyła to, że Robert i Sofia mają się ku sobie :)
prawdę mówiąc zastanawiałam się kiedy oni w końcu zostaną parą...hehe... moje rozmyślania dobiegły końca po tym jak zobaczyłam u Sofii na facebooku komentarze od Roberta.
Np.: "Sofia jest w moim sercu ! <3"
lub podpisy pod zdjęciami: <333
no para jak się patrzy ! :D

poniedziałek, 17 października 2011

Czas biegnie nieubłaganie...

Witajcie moje kochane Siostry Gangowiczki! :)

Jak pewnie zauważyłyście, ostatnio 'zniknęłam'. Strasznie się z tym czuję, ale niestety nie było to ode mnie zależne. A co gorsza takie okresy pewnie będą się powtarzać ;/
Kurcze, to okropne, bo w ogóle nie mam pojęcia, co się dzieje u Danny'ego, na fb, socjum, no i tu, a same dobrze wiecie, iż obcowanie z Wami jest częścią mojego życia :)
Tak więc postanowiłam sobie jedno: w sobotę bez względu na to, czy będę musiała się uczyć, czy nie, NADRABIAM ZALEGŁOŚCI. Zrobiłabym to szybciej, ale mój plan jest tak wspaniale ułożony, że lekcje mają swój end między 15, a 16 -,-

Muszę już kończyć mój mini wywód, bo obowiązki naglą- mam zamiar jakoś przebrnąć przez kolejne 4 dni nauki.
Całuski od zapracowanego i zmęczonego Gusiaka dla wszystkich Gangowiczek ;*****

piątek, 14 października 2011

AHHHH co to był za wieczór :)

Dziś o godzinie 21:40 (około) zamarłam, dostałam gęsiej skórki, łezki pchały mi się do oczu, zapomniałam co miałam zrobić, nie wiem czy bym odpowiedziała na pytanie JAK SIĘ NAZYWASZ ?a wszystko przez co a raczej przez kogo ? zgadnijcie- blondyn cudowne niebieskie oczka(-choć nie wiem czemu wydaje mi się nie raz, że szare) . Normalnie Gadek i wykonanie "Cassandra" po prostu mistrzowskie, cudowne. Dech zaparło w piersiach. Aż nie wiedziałam co mu mam napisać, choć jedno wiedziałam że napisze mu na pewno I LOVE YOU :) . Wiem wiem już to pisałam i wiele innych ludków i Gadzinek ale nie mogłam tego nie zrobić.
Aż mam ochotę przytulić go za to co dziś na wyprawiał. No oprócz mamy mojej bo nie dokończyłam odgrzebywania pokoju mojego z kurzu i ciuchów z mijającego tygodnia. W żartach nawet stwierdziła że teraz powinien mi pomóc w porządkach... jejku to bym chyba specjalnie zrobiła większy bałagan- dłużej by to trwało.

A teraz na koniec dwie fotki Gadka z wczorajszego magicznego występu :)




Olczyk, dziękuję za czatowanie po akcji Gadka, inaczej bym wybuchnęła po takich emocjach :D :*

czwartek, 13 października 2011

Ja się starzeję!

Kompletnie zapomniałam, ze mam tego pana w znajomych, nigdy nie widzialam jego zadnej aktywnosci na mojej tablicy a tu prosze, o! O.o

Wychodzi na to, ze mam sklerozę...

środa, 12 października 2011

Starość nie radość....;p

Tak moje gangowiczki, taka prawda, cóż na to poradzić. Zero litości,roczek za roczkiem goni,a te Podłe Pimpki mi o tym przypominają dzień przed!
Hehehhhehe oczywiście żartuje:D

Dzisiaj kolejna przesyłka,a ja nie mogę się zebrać ze swoimi -.-
W każdym bądź razie dostarczona , opakowana w 2 koperty,a w sumie 3 ich było;p Pierwsza myśl: pamiętacie taką babeczkę,co jak się ją otwierało,to w środku był co raz mniejszy egzemplarz i rak to takiej miniaturki?
Tak właśnie się czułam przez chwilę;p

Po rozpakowaniu 1, druga okazała się już lekkim wyzwaniem, przy którym nie obeszło się bez narzędzia:D Nie no dobra trochę to podrysowałam haahahah:D
Prawdę mówiąc druga była obklejona taśmą i potrzebna była interwencja nożyczek:D
Oto co ukazało się moim oczom i co wprawiło, że na mojej buźce pojawił się mega banan:DDD



Światło zakryło najlepsze dopiski;p
Po środku kartki i mojego pięknego zdjęcia wystaje noga Kadzia;p heheeh

niedziela, 9 października 2011

nie ma to jak ciacho ... bananowe

za oknem zimno deszczowo ponuro, jedynym co dziś zrobiła to porządki w szafie bo żeby coś znaleźć to potrzebne były widły hehe :) i potem tylko kocyk, gorąca czekoladka, laptop oraz... fotka Danna najpierw paradującego z gołymi cyckami (hehe ) nie no serio z klatą czyli to co Magdi lubi najbardziej (jedna z wielu rzeczy u Danielka ) a druga fotka to Danio bananowy.
Umarnęłam :) ze śmiechu :)

Niedziela - dzień odpoczynku

- Wybory

- Zakupy

- Kuchnia (fasolka po bretońsku, sos na jutro, buraki w słoiki - *ugotowac, obrać, zetrzeć, w sloiki wsadzić, zawekowac, zapasteryzować*, mama mnie uraczyła grzybami do obrobienia *oczyścić, ugotować, poporcjować, zamrozić*) - CHYBA Z NIEJ DZIŚ NIE WYJDĘ

Czyli Marciochowy dzień odpoczynku =.=

Ale i tak mam banana na mordzie cały czas, bo mi się dziś Gadzina Sztokholmska wyśniła. Chłopak przezyl socjumowe oblężenie (czytaj:grafy, całusy, wyściskanie i rozmowa w stylu "eeee, sorry but i don't remember how is zajebiscie in English' i jego 'oh Marta, it's fuck yeah' (przewrocenie oczami)). Ale i tak najlepsze było:

- Danny, i wanna get yr autograph.

- Ok (maże coś na kartce) Here you are.

- Weeeee, where is inscription?! < Marciochowy foch >

- Give it to me! (domazanie cos na kartce)

To 'coś' to "For talkative girl in pink - Danny"

PINK?! WTF?! dopiero zajarzylam, że jestem w swojej twarzowej koszulce od pidżamy O.O

nie ma to jak sie wystroić na spotkanie z Gadziną w pidżamę =D

A tak na marginiesie - znów mam monitor do czszczenia bo moje paluch sie tam odbiły. Po zobaczeniu TEGO!!!

czwartek, 29 września 2011

Envio Españolas :)))))

Dzisiaj nieoczekiwanie dostałam przesyłkę od niespodziewanego nadawcy:))

Pierwsze skojarzenie Gadzina lub Czeko,ale nie....Nadawca jedynie nadpisał: ' Niespodzianka urodzinowa z Hiszpanii :)'. Myśle sobie ock? Hiszpania,Hiszpania.... i nagle żaróweczka jak u Pomysłowego Dobromira:



Oczywiście za prezentem stała Dina z pomocą Gadziny:D
Oto i prezent;p


Strzał w dziesiątkę:D Mogła dorzucić,jakiegoś latynosa w pakiecie (Gadzino,nie takiego w pakiecie xD) Nie no joke:D

Świetny drobiazg,a jaki banan był:D Zatem otra vez GRACIAS dla mojej 2nd PIMPKI za pamięć i małą cząstkę Spain, którą mam teraz u siebie:D
:***

P.s rzuciły mi się w oczy starsze posty nasze gangowe, i stwierdzam wszem i wobec,że mamy zrytą banię:DDDD
Hahahahaahhahahaa:D Fajnie się to czyta z upływem czasu:D Jeszcze troche i bd świętować roczek;p Póki co 9 miesięcy stuknęło;p Troche jak ciąża hahaha xD

czwartek, 22 września 2011

Welcome to GANG E.M.D.

Zaproszenie odczytałam siedząc w autokarze w drodze do Warszawy i nie powiem, że nie, byłam mile zaskoczona :) ha! teraz jestem pełnoprawną członkinią :d

tack så mycket för inbjudan ---> tzn., bardzo dziękuję za zaproszenie :)

środa, 21 września 2011

Kto chce...

...razem ze mną jechać do Szwecji i zabić Bobka? (:))
Rozumiem. Głowa Danna, robi z nią, co chce, wgl przecież jego muzyka jest najważniejsza, nie wygląd ale... no same drogie Gangowiczki widzicie, iż jest masakrycznie, poza tym Bobby chyba trochę przesadził z farbą...
Nie, nie podoba mi się :/

poniedziałek, 19 września 2011

tego jeszcze nie było ....

W końcu doczekałam się dnia wolnego :) yupi yupi
Rano zaspana wchodzę na FB i patrzę a tu ktoś założył profil oficjalny fanów... Miramisa i Pip :) hehe ... ciekawe czy Danio pokaże swoim pupilom stronkę ?


:):)

niedziela, 18 września 2011

Mamy BRĄZ !! (Drugi w tym sezonie :D)

PRZEOGROMNE brawa dla naszych kochanych panów siatkarzy! < 3



Pokazali klasę, jak nikt. :)
Szkoda, że nie powtórzyli wyniku sprzed 2 lat (1 miejsce), ale wygrana z Rosjanami... no prawie jak złoto. :D

Nagrodę indywidualną dostał tylko Bartek Kurek :( dla najlepiej serwującego turnieju. ;)



Jak dla mnie - Ignaczak powinien dostać nagrodę dla najlepszego libero... tym bardziej, że wspomina o końcu kariery. ;/// ;(( Krzysiu, nie zostawiaj nas!!


Ha, wszyscy widzieli Rosjan na 1 miejscu, a tu... niespodziewanka! Trener Alekno był w szoku i zdruzgotany. Skończyli ostatecznie na 4, Serbowie na 1 a Włosi na 2. :)

Ode mnie jedno słowo:

DZIĘKUJĘ!!! < 3

Majka śpiewa Danny'ego

Ta melodyjność, ten perfekcyjny inglisz. Perfecto!

=D

nie ma to jak niedziela w pracy

Oj jak ja to lubię- niedziela- zamiast leniuchować w łóżeczku to siedzieć w pracy ;// ale za to od jutra dwa dni wolnego, coś za coś :)

A co do temat wylegiwania się w łóżeczku to proszę :





Takiemu to dobrze, :)

To tak na miły początek dnia ;)

Mój zaczął się nawet dobrze- już na wstępie założone dwie lokaty, ufff nie będzie w raporcie, że obijałam się cały weekend.




Mały update......

Uaktywniam się, jo stary piernik;p

Witam naszą świeżą krew w naszych skromnych gangowych progach:D

Zapinam na ostatni guzik moja obronę,matkooo ile z tym zachodu,a jeszcze mając tak 'wyjątkową' uczelnie,2 promotorów, studiować w sumie 2 miejscach na raz ahhhh kocham to:D

Wczoraj,a w sumie przedwczoraj był przedsmak,tego co nasz czeka, stres masakralny.Wszyscy 'błyszczeli' wiedzą,powtarzali materiał i nawzajem się wspierali:D
Haa moja grupa wsparcia niezastąpiona:D
Przed wejściem serce mało nie wyskoczyło, czacha dymiła ostro hahahaha:D Kocham moje objawy:D

Najlepszy moment,jaki kocham to wychodzenie z sali:D
Przydały się kopniaki,'nie dzięki, dzięki' i czarny kot, który musiał mi przeciąć drogę przed samym budynkiem;p
Jednak nasz główny promotor,sympatyczny człowiek, umiem rozbroić sytuację:)


Krótko mówiąc, ogrom nauki,papierkowej roboty,załatwiania,niedospanych nocy.
Przyznam się,że z natury jestem Nocny Markiem,ale te ostatnie miesiące dały się we znaki.
Za 2 tyg., I hope ostatni egzamin życia, w tym roku.Potem regeneruje siłyyy i a nooo są pewne plany,ale ciii:))


To tak najistotniejsze, a teraz skrót:
Nasi dzisiaj grają z Ruskami, ja pikoleeee a myślałam,ze na nich nie trafimy. Trzymam kciuki, mimo, że najprawdopodobniej nie będę miała możliwości dopingowania....




Przedwczoraj, minęło 6 lat od śmierci wspaniałego siatkarza i człowieka, Arka Gołasia.
Brak go niezmiernie wśród nas....:(



To w sumie tak z grubsza. Uciekam spać, bo jutro, wrrrrróć dzisiaj chyba a small trip to Kazimierz:))))

Na dobranoc musze......



Najzwyczajniej w świecie uwielbiam!!! <333


Macie coś, co miałam dać w poprzednim poście:D




Dobranoc:)))):*

sobota, 17 września 2011

POST POWITALNY

Siemka Laseczki :)

Dzięki za zaproszenie do bloga i przesyłam buziaki dla wszystkich (spoko spoko przez neta nie zarażę grypą ;) )

Nazwa super GANG EMD - mam nadzieje, że inicjacji nie będzie żadnej i nie będę musiała np. latać w serduszkowych rajstopkach :) ktoś inny jest lepszy w tym (hmm ciekawe kto, nie ?? :) )

Jeszcze raz Dzięki za zaproszenie....



Złotosercny Marcioch

Zezusie Chrystusie Nazarejski, jakie to foto jest piękne!

Niby jedno z tysięcy, ale dla mnie piękne!!!

Dziś usłyszałam, ze mam zlote serce

O.O

Dacie wiarę?!

niedziela, 11 września 2011

dzieje się, dzieje

U mnie teraz duuuużo rzeczy naraz.
Oj dużo.
Ale tak głównie:
Zmieniam szkołę, bo tak.
Będę tęsknić za panią Marysią ze sklepiku (:D) i panem Michałem też, a co.
Ale przynajmniej będę miała fajną klasę, taką na 100%, z tego co mi moja psiółka opowiada, to tak będzie. :)
Nauczyciele też lepsi, podobno tylko dwóch beznadziejnych/takich sobie, a reszta nawet nawet/super. :D
---
MISTRZOSTWA EUROPY SIĘ ZACZĘŁY !! Fuck yeah !
Oczywiście w siatkówce (męskiej), bo jak inaczej. :D

Za nami już wygrany mecz z MikroSzkopami (tzn Niemcami) - 3:1. :D
Oraz dzisiejszy z Bułgarami. ;/ niestety przegraliśmy 1:3.
Wyjdziemy w grupy, nawet jeśli jutro przegramy 3:0 ze Słowacją, ale tylko pod warunkiem, że Niemcy przegrają 1:3 lub 0:3 z Bułgarami. :P Jednakowoż, wolałabym wygrać jutrzejszy mecz!



Powodzenia, panowie. ;)

---

EDIT:



Zadanie maturalne z języka polskiego, poziom rozszerzony.
Analiza obrazka.

Odpowiedz na pytania (4 pkt)
Czemuż ten mężczyzna posiada:
-krzywo zapiętą koszulę,
-zbyt luźno wiszący krawat,
-zegarek w ręce, a nie na nadgarstku
-rozmarzoną, tudzież rozkojarzoną minę?

CZEMUŻ? ]:->

*zboczuchy mode on*

sobota, 10 września 2011

Olczyk S....'s Diary

Zainspirowana moimi ostatnimi lekturami, postanowiłam iść tropem Bridget i napisać a small version of diary;p Takie małe podsumowanie wakacyjne:)

A tak na poważnie, jak zwykle relacja,po dłuższej nieobecności, wynikającej z różnych przyczyn. Wtajemniczeni wiedzą. Krótko mówiąc, wyjazdy,szkoła (tak,tak niecodzienne wakacje mam w tym roku,ale nie narzekam).

Po pierwsze leciutka relacja z mojej wizyty z Wawy;) Byłam w odwiedzinach u mojej psióły i Olciaka (mały rewanż). Powiem wam szczerzę,że trochę mnie zmęczyło to szaleństwo,i zabieganie w Warszawie. Zupełnie inny klimat niż u mnie. Fakt,że też harmonogram dnia był napięty hehe. Jednak po 2 dniach i okropnej podróży, z wejściem do domu, już tęskniłam. Na prawdę malownicze miasto,oczy mi chodziły dookoła głowy. Trochę śmieszne-opis,jakby co najmniej była w Berlinie. Był klimat, przypały,mobilbloggi hehe, śmiech,świetna pogoda, jednym słowem Niesamowicie:) Poniżej rzucam kilka fotek i coś ekstra:))



W Łazienkach:) Miejsce 1 mobilblogga z pozdrowieniami w kilku językach hahahaa, to była beka:D




Nad Wisłą, już chyba po glebie 1 i przed 2 hehe;p





Again Łazienki;))




Olczyk paparazzi i Mrozu na celowniku;p




Olczyk w jakieś skorupie;p




Przemyt tajnego trunku:DD




Na górze parku 'Hula Kula', w tle Stadionu i Wisły;)




Wspomniana Hula Kula:)




Nasz prześladowca;p




Jak widać, nie tylko ja miałam pracowite wakacje:)




Starówka:))


Jak u was w ogóle zleciały wakacje??:) Ja muszę przyznać,że pomimo wielu aspektów, jedne z lepszych:)
Wczoraj np. Olczyk zawitał na plan filmowy, gdzie statystowała jedna z moich koleżanek, która została wybrana po castingu,w którym brałyśmy udział:) Zobaczenie takiego czegoś od kuchni, niezła sprawa. Zobaczyć całą ekipę, sprzęt,oprawę, sztuczny śnieg,aktorów;)




Jedna z granych scen, zdublowana parokrotnie:) W tle ekipa,statyści:)




Kluczowa postać w filmie, chłopak z ekipy, przytrzymywał drzwi,gdy Magdalena Boczarska,nie mogła wejść do środka;p



Duszone przez Niemca:P




Wybaczcie,nie mogłam się powstrzymać hehehe:D Moja słabość:D Uśmiech dla pana nr. 3:)



Na szczęście,to nie prawdziwy śnieg;




Tu zdjęcia po szale przed ostatnim 'klapsem'. Z dwoma reżyserami i aktorkami:)

Ponadto czas mi zleciało okropnie,niekiedy nie wiem nawet na czym. Rowerki wodne,wypady nad wode, grille,impreza od czasu do czasu, casting, spotkania ze znajomymi,nauka,szkolne sprawy, o i tak:) Nic zbytnio szczególnego,ale bilans z poprzednimi wypada na plus:)
A jak u was, trzymacie się po rozpoczęciu nowego roku?:)

Teraz uciekam zjeść coś, łyknąć dziadostwo o nazwie 'Theraflu' i w kimę:)

Puss

czwartek, 8 września 2011

Hmmmm....

A co by było jakby oni naprawdę mieli się rozstać?

Moim zdaniem od razu można by zacząć kręcić film 'Piranie atakują' part 1,2,3,4,...,76,77,78 itd

sobota, 3 września 2011

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Na poprawę humoru

Dannis coś o dzieciach gada, no to tak cos z tematem związane :D

Jego tez na pewno będą takie pocieszne < 3


sobota, 27 sierpnia 2011

YES YES YES!

A konkretnie to JEST. Kartka od Diny jest. Ładna, zapisana na gorąco wrażeniami. Oczywiście z poleceniem pozdrowienia wszystkich, którzy się tylko tam zmieścili, m.in. Socjumek.

Zatem Socjumki –

pozdrawia Was Dina z Barcelony.


Z tym, że ona już jest najprawdopodobniej w Elblażkowie. W każdym bądź razie na pewno jest w Polszy.

Widać nie tylko Poczta Polska ma problemy z terminowością dostaw.

Dzisiaj Marta idzie się grillować. Ostatni ciepły dzień w roku – nie wiem jakim cudem trafił na łikęd. Trzeba to wykorzystać.

A tak na marginesie...



Czy wy też macie ochotę podac mu tu ręcznik? *.*

piątek, 19 sierpnia 2011

Szanowna Pani / Szanowny Panie (no, może jakiś to czyta)

Zwracam się do Pani/Pana z uprzejmą prośbą o wsparcie mojej inicjatywy. Otóż niezbędne mi są zbiory zdjęć oraz linki do Dannisowych wpadek. Jeśli chodzi o linki to mam na myśli linki do filmików takich jak np. ten, gdzie Gadzinka Podła Pospolita Mniamniuśna zaczęła śpiewać piosenkę od drugiej zwrotki.


Jeśli chodzi o fotki - mogą to być Jego popisy z językiem polskim (np. słynne 'jenki'), albo takie cudeńka.



Linki do zdjęć lub video proszę wklejać w komentarzach.

Za pomoc będę wdzięczna.

Z poważaniem

Marcioch od Żórków

PS.: tak na marginesie malutkim...

GUNIA, PIĘKNIE TU JEST!!!! TAK BABSKO! I BOSKO!


wtorek, 16 sierpnia 2011

POZDROWIENIA

OD DINKI DLA WAS!!!

Cytat z smsa:

"Zrozumiałam miłość Olczyka do Hiszpanii! Przystojniaki, piękne morze - miód!"


Taaaaakim to dobrze, co nie?

niedziela, 14 sierpnia 2011

Flip i Flap

Daję to tu, na ganga, nie na fejsa, bo nie chcę by baaaaaaardzo się rozeszło, ale Wam muszę to pokazać.

Oto jak moja sis, która nigdy nie uczyła się angielskiego, ze słuchu podpisała piosenkę Danny’ego.

Rykłam śmiechem jak to zobaczyłam. A ona do mnie z tekstem, że taką wersję dostała ode mnie. Wtedy mąż wziął mnie w obronę i mówi: „Kogo jak kogo, ale piosenki Danisa to ona wie jak podpisywać. To nie ona, to ty”

Hahahaha

Kocham… i ją i jego <3

A tytuł posta taki, bo mi się zrymowało z tym, co na zdjęciu :D

sobota, 13 sierpnia 2011

Tęskno...

Ah, wzięło mnie na napisanie tego posta, bo przeglądałam nasze wspólne zdjęcia, moje i Dinucha.

Eh… To już dwa tygodnie jak Dinka odeszła z PIMu. Zostałam tam bez daniowego wsparcia. Eh… smutno bez niej. Teraz ona oddaje się wojażom po Europie. Dobrze mieć dzianą ciocię co na takie wakacje życia zabierze, za friko. Wraca chyba za 2 tygodnie dopiero a mi już tęskno, jak cholera. Ale jak wróci to też się nie nacieszę zbytnio bo w drugiej połowie września leci do UK, do taty. Eh…

Zrobiłam jej na odejście takiego kolaża, z naszymi i jej fotami i z naszymi tekstami, które mają swoje historie. Nie będę Wam ich tłumaczyć, bo każda chmurka to długi monolog ale Dinie się podobało.

Ja tam dziś się łikęduję, idę pobawić się do siostrulunii. Tylko najpierw muszę posprzątać ten syf w kuchni, a to już nie jest takie fajne :/

PS. Módlcie się, żebym znów pod wpływem nie wstawiała żadnych postów na Danny’s wall ani nie komentowała mu fot. (poniżej coś wstawione po trzeźwemu, ale też głupie, haha)

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

JEST KUR*A!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Gunia zrobiła kawał dobrej roboty. Choć nie raz laptop o mały włos nie wylądował za oknem.

oglądam i oglądam, ah!


niedziela, 31 lipca 2011

Dzień wpierdalacza smutnego wszystkożernego

Jak mi się dziś do cholery nic nie chce!
NIC!
Oprócz spania. To mi się bardzo chce. Ale nie śpię w dzień, bo potem w nocy nie mogę zasnąć. Czarna dupa po prostu.
Jem dziś wszystko c mi wpadnie w ręce, a szczególnie słodycze. Pół dla mnie, pół dla tasiemca, którego nie mam (chyba, że o czymś nie wiem). Zawsze jakaś wymówka.
A dupa ROŚNIE!
Mój dzisiejszy bilans:
*ciasto
*płatki z bierdonki
*ciastka
*czekolada z orzechami, którą wpierniczam właśnie w tym momencie.
Wszystko przez tę cholerną pogodę. Jak słoneczko świeci to nie obżerają się dzieci - przynajmniej nie ja i nie aż tak.
Powinnam już mieć wyrzuty sumienia?
I tęskni mi się za siatkówką. :(

Eh...


Dół, no... Bo jutro do pracy. Jarcyk sprawdzał - w totka nie wygraliśmy.
Zatem nie będzie "Teraz to mi to lotto"
Będzie jedynie dark ass.
:(
___________________________________________________
Edit:
ON zawsze potrafi poprawic mi humor < 3