wtorek, 3 maja 2011

Baniak. :D

Wczoraj znowu wybrałam się z moimi psiółkami (btw, dziwny wyraz :D) na balony do Krosna. co najlepsze, to balonów nie widziałam w ogóle xD ale to szczegół.
celem naszej wędrówki (XD) był koncert Ani Wyszkoni :D zrobiłam AŻ jedno zdjęcie!



wiem, widać wszystko :)

stwierdziła na początku, że w Krośnie jest najlepsza publika (co uznałam za dość puste i mało wiarygodne), ale gdy po następnych dwóch piosenkach oznajmiła, że właśnie w tej chwili kręci teledysk do swojego nowego singla, to byłam skłonna jej uwierzyć. :P
także mnie tam kiedyś gdzieś wypatrujcie. :D
Przypominam, że Ania Wyszkoni była na SHF z Danisem w 2008r.! :D także możliwe że widziałam osobę, która dotykała lub gadała z Dannem. *choroba psychiczna* xF

Fuck yeah, nie ma to jak widowiskowe wysiadanie z autobusu i gonitwa za nim ! (nie pytajcie :D)

przed koncertem szlajałyśmy się po caaałym mieście, byłyśmy w Empiku i zakupiłśmy płyte Marsów :D to jest cos co tygryski lubią najbardziej (szczególnie, że jej okładka wygląda tak: *KLIK*)

potem poszłyśmy do sklepu dla biedoty (czyt. do Biedronki) i kupiłyśmy lody. i Marsy po promocji XDDD (w sensie, że batony. :D Ani się dostał Jared, a mi Shannon :D) ogólnie Marsowy dzień. :P

obok Biedry jest park, więc skorzystałyśmy z okazji i braku ludu naokoło - cofnęłyśmy się w rozwoju o 10 lat. :P ale tylko na 10 minut :P



a po koncercie szłyśmy jakieś pół godziny na przystanek (na ostatni autobus !!). na ślepo, po ciemku, za innymi ludźmi, licząc, że oni też idą w tym samym kierunku. rządzimy XD
ogólnie, to było fajnie. :D

6 komentarzy:

  1. mialam to juz napisac wczoraj ale cos z tela nie moge sie tu zalogowac.
    a potem w pracy mialam napisac, ale bylo tyle roboty nie wiedzialam w co rece wlozyc.
    zatem pisze teraz - ta niebieska slizgawka na tym ostatnim zdjeciu wyglada co najmniej dziwnie O.o nawet Dina to poparła :D
    a teledyska bede ogladac, moze cie wypatrze :D
    ja sie cofnelam o 10 - 15 lat ponad rok temu i tak mi juz zostalo. uwazaj, bo tobie tez zostanie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ślizgawka? toć to huśtawka xDDD

    OdpowiedzUsuń
  3. ale ja mam na mysli to ciemnie niebieskie coś, co wygląda... jak męskie przyrodzenie, w stanie na pewno nie leżącym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahahahhaha :D Ślizgawka rules! :D A co do wypadu, to fajne są takie tripy! Liczę, że w tym roku conajmniej jeszcze jeden taki przeżyjesz (oby, oby, OBY!!!!!) z jeszcze większą dawką emocji :P < of course chodzi o jakiś kuncerd Dannisa w PL > :P

    OdpowiedzUsuń