A konkretnie to JEST. Kartka od Diny jest. Ładna, zapisana na gorąco wrażeniami. Oczywiście z poleceniem pozdrowienia wszystkich, którzy się tylko tam zmieścili, m.in. Socjumek.
Zatem Socjumki –
pozdrawia Was Dina z Barcelony.
Z tym, że ona już jest najprawdopodobniej w Elblażkowie. W każdym bądź razie na pewno jest w Polszy.
Widać nie tylko Poczta Polska ma problemy z terminowością dostaw.
Dzisiaj Marta idzie się grillować. Ostatni ciepły dzień w roku – nie wiem jakim cudem trafił na łikęd. Trzeba to wykorzystać.A tak na marginesie...
Czy wy też macie ochotę podac mu tu ręcznik? *.*
Wow, zazdroszczę Dinuszkowi, tam jest jak w raju ;)
OdpowiedzUsuńJa również mam zamiar trochę skorzystać z pogody, bo oczywiście pojawiła się, jak w czwartek trzeba do szkoły ;/
A co do Danna- oj tak.... *.*
Dinuuuuch, zawsze pamięta o socjumie < 3
OdpowiedzUsuńNoooo *.*
podać ręcznik i ewentualnie powycierać, żeby potem znowu był cały mokrusieńki. ]:->
OdpowiedzUsuń