Ach ludziska! Wy się wylegujecie na wakacjach, nie powiem, ze w słońcu bo ono ma jakiś dus en dąs na Polskę, ale w ogóle się wylegujecie, a my z Dinuchem zasuwamy jak mróweczki. Zawsze jak przychodzi lato to w tej naszej robocie jest full pracy. Człowiek zdąży się porządnie zmęczyć przed zbliżającym się wielkimi krokami urlopem.
A że jak człowiek zmęczony, to i problemy się piętrzą i urastają do rozmiarów Godzilli. Jakie na to rozwiązanie? „Wpadnij do nas w sobotę na wiśnióweczkę, będzie maj sis i DanielU, takie tinken drinken tany tany robimy”.
No i Dinuszka przyszła do Marciocha. Popiła, pojadła, potańczyła, zaręczyła się z chłopakiem o 5 lat młodszym…
Taka tam zwykła imprezka.
Ale miła.
A co do Diny – ona broń boże nie jest w żadnym związku, ona jest tylko zaręczona =D
A ja tak sobie to piszę, by popisać, jakąś fotkę wstawić. A co :D
Tany tany tiru riru pimki w akcju pieśnie pieją :D
Kocham to zdjęcie. Moj małzonek zasiał wiochę jakich mało =D
Dołuje mnie ta pogoda, musiałam sie czymś zająć.
Tyle pracy, a wy imprezujecie, no nieeeeee ;P hahahaha Joke :)
OdpowiedzUsuńŁaaa to gratulacje Dinuch ! :D <3 (na pewno przeczyta xD)
Ładna impra, foty fajne hahaha
Hahahhaa MaaaarciochU! I wydało się mega oficjalnie, że zaręczona jestem :D A impreza była przednia, powiedziałabym że nawet bardzo! i wcale nie była zwykła, heloU!
OdpowiedzUsuńSis Marty jest jedną z najdebeściejszych osób, jakie ostatnio poznałam :P i jesteśmy na TY < szpani leciutko > ;) Poza tym zaręczyny okazały się hitem imprezy i zawstydzony wczesniej kolega otworzył się nagle i wnet się oświadczył :D Był ubaw nieziemski ;) Impreza pierwszorzędna... Wiśnióweczka także... :PPP A Jarcyś... Odmieniony o 180 stopni po wódeczce :D
/ Dina
Dinuch,to już się szykuje na panieński hahaah:D
OdpowiedzUsuńOszołomy!!!:D Strach się bać do was przyjeżdżać:D
Ja jestem też na per 'Dzieciaku' i też hahahahaha:D
P.s Dinuch,gdzie utknął narzeczony,że Misiek musiał Ci dotrzymywać towarzystwa na ost. zdjęciu;p
Jestem ciekawa,co leciało,w czasie kadru na fotce środkowej,i komu tak dokazujecie^^:D
hahaha :D Na środkowej focie nie pamiętam co leciało, ale albo Dannis albo Tonight Akona :D
OdpowiedzUsuńNarzeczony pilnował kieliszków, jak ja się z misiem zabawiałam :PPP Potem się poderwał i też zaczął kycać.
A Na ciebie tu już czekamy, żeby wspólnie dać czaduuuu!!!! Nie ma się co bać - imprezy PIMkowe grożą jedynie padnięciem ... ze śmiechu i nieoczekiwanymi zwrotami akcji typu zaręczyny ;)))