Wstaję rano.
Dzień jak co dzień
Włączam kompa a na gadu piękne życzenia od mojego wspaniałego kolegi z Niemiec, zaczynające się od słów: Czekam na 23:59, chcę być pierwszy. I był. A życzenia jakie piękne.
No taaak, przecież ja mam dziś urodziny… No i Danio wydaje płytę!!!!!!!!!!
A na fejsie Olczyk przyatakował mnie z życzeniami. Jakoś o 2:00 je zapodała. Pomyślałam: dziś mnie czeka ‘pracowity’ dzień na fejsie.
W pracy szef zdziwiony, ze ciasto, ale wziął, nie protestował. Dopiero jak cioteczka wpadła na szybkie życzenia z kwiatkiem, to się wydało.
- Pani Marto, a co to dziś za święto?
- W pewnym wieku nie wypada się kobietom do niektórych rzeczy przyznawać.
- A, to urodziny? Pani Daino, pani wiedziała?
- Pewnie, ze wiedziałam – Dina prychnęła.
- A ja nie wiedziałem. Pani Marto, ma pani minusa.
No, nie ma to jak super prezencio od szefa.
A Dina wiedziała, pewnie, że wiedziała, małpiszon jeden. Cały dzień wczorajszy knuła coś za moimi plecami. A ja się nie kapnęłam. A knuła z Agunią J. vel Dannonką. Cały dzień, mając ze mnie niezłą polewkę, że ja nic nie wiem.
No i rano przyszła Dina, zapodała swojego uśmiecha, którego zawsze zapodaje jak się zaciecha mocno (nota bene mówiłam do Jarka rano, ze znając Dinę zapewne coś wykombinuje i zapoda taki właśnie uśmiech – zaprezentowałam). Patrzę, na biurku prezent. Czekoladki i zdjęcie w antyramie. Ale czekoladki zasłaniały zdjęcie. Więc je szybko jak się tylko dało rozpakowałam i….. :O
WARIAAAAAAAAAATKI
Kocham !
SOLAR RLZ!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńjak to faaaaajnie wyglądaaaa^^
OdpowiedzUsuńhahahaahaha oj Marcik < 3
Zaciech cały dzień! Marcioch ma, bo ma uro, a ja mam, bo ona ma uro :D Logiczne, prawda? :D
OdpowiedzUsuńLUBIEM TOM poraz drugi dziś ;)!
haha, jaki śliczny prezencik ;DD
OdpowiedzUsuńJeszcze raz 100 latek ;***
świetne!!!!!;D
OdpowiedzUsuń