wtorek, 25 stycznia 2011

Co tam? Co tam?

Oj dziołchy moje kochane. Wczorajszy dzień był dla nas czarnym dniem. Mam nadzieję, ze wsio się uda z czasem naprostować. Po raz kolejny udowodniłyśmy, że z nas temperamentne damy, szkoda tylko, że na officjalu Dannisa. Trochę mi wstyd, ale cóż. Któż to zaczął? Kochana koleżanka z OFC. Wszystko zaczęło się od jej kretyńskiego postu, który o kant dupżna soie rozbić, a potem zadziałała zasada kuli śniegowej. Eh...
Tynia z tegoż to powody, w akcie desperacji, w nerwach itd usunęła stronę oficjala. Światełko nadziei się pojawiło... Czyżby marzenia się spełniały? Ale dziś info - OFC odradza się na nowej stronie internetowej.
I co z tego? Czy nasza 'koleżanka' uważa, że jak będzie miała nową witrynę to ludzie ją polubią? No way!!! Styl ten sam, niezależnie czy to jest tynka.com czy pizdusplastus.net.pl
Nie rozumiem jej, utwierdziłam sie w tym, że ona naprawdę jest co najmniej dziwna.

Dzisiejszy dzień w pracy: Marta na widok Erisia w nowym fryzie dostała maślanych oćków i zaczęła robić buziaka do monitora, na co Daina zareagowała od razu i ostro: 'Od MOJEGO Erisia to wara... A nie, sorry, nie mojego, tylko tej na H : '
hie hie wariatka :P

PS> Dialog z gabinetu Dyrekktora między nim a Diną:
Dina: Ale co ja mam na siebie włożyć?
Szef: No jak to co?
Dina: No jakoś elegancko mam się ubrać czy jak?
Szef: Pani Daino, w szpilkach na budowę chce pani jechać?

Marta - brecht. :D

4 komentarze:

  1. Wiedziałam, że Tynka nie odpuści...
    Dokładnie, gdyby nie ona, wszystko byłoby ok...
    A tak to doprowadziła do tego, ze Danny z faktu zdjęcia nie jest zadowolony i skłóciła Miśkę i Pauli...
    Mam nadzieję, że jednak nasza rodzinka się pogodzi
    Eriś, ma new fryz ? o.o Musze oblukać co i jak ;P
    Hahaha szczera rozmowa, nie ma co xd

    OdpowiedzUsuń
  2. nowy fryz? ja jak zawsze do tyłu, nie ogarniam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, ta tynka zawsze z czymś wyskoczy... ona wstydu nie ma. I jeszcze doprowadziła do sprzeczki, ughh... nie lubię jej.
    Rozmowa z szefem rlz xD

    OdpowiedzUsuń