niedziela, 18 września 2011

Mamy BRĄZ !! (Drugi w tym sezonie :D)

PRZEOGROMNE brawa dla naszych kochanych panów siatkarzy! < 3



Pokazali klasę, jak nikt. :)
Szkoda, że nie powtórzyli wyniku sprzed 2 lat (1 miejsce), ale wygrana z Rosjanami... no prawie jak złoto. :D

Nagrodę indywidualną dostał tylko Bartek Kurek :( dla najlepiej serwującego turnieju. ;)



Jak dla mnie - Ignaczak powinien dostać nagrodę dla najlepszego libero... tym bardziej, że wspomina o końcu kariery. ;/// ;(( Krzysiu, nie zostawiaj nas!!


Ha, wszyscy widzieli Rosjan na 1 miejscu, a tu... niespodziewanka! Trener Alekno był w szoku i zdruzgotany. Skończyli ostatecznie na 4, Serbowie na 1 a Włosi na 2. :)

Ode mnie jedno słowo:

DZIĘKUJĘ!!! < 3

Majka śpiewa Danny'ego

Ta melodyjność, ten perfekcyjny inglisz. Perfecto!

=D

nie ma to jak niedziela w pracy

Oj jak ja to lubię- niedziela- zamiast leniuchować w łóżeczku to siedzieć w pracy ;// ale za to od jutra dwa dni wolnego, coś za coś :)

A co do temat wylegiwania się w łóżeczku to proszę :





Takiemu to dobrze, :)

To tak na miły początek dnia ;)

Mój zaczął się nawet dobrze- już na wstępie założone dwie lokaty, ufff nie będzie w raporcie, że obijałam się cały weekend.




Mały update......

Uaktywniam się, jo stary piernik;p

Witam naszą świeżą krew w naszych skromnych gangowych progach:D

Zapinam na ostatni guzik moja obronę,matkooo ile z tym zachodu,a jeszcze mając tak 'wyjątkową' uczelnie,2 promotorów, studiować w sumie 2 miejscach na raz ahhhh kocham to:D

Wczoraj,a w sumie przedwczoraj był przedsmak,tego co nasz czeka, stres masakralny.Wszyscy 'błyszczeli' wiedzą,powtarzali materiał i nawzajem się wspierali:D
Haa moja grupa wsparcia niezastąpiona:D
Przed wejściem serce mało nie wyskoczyło, czacha dymiła ostro hahahaha:D Kocham moje objawy:D

Najlepszy moment,jaki kocham to wychodzenie z sali:D
Przydały się kopniaki,'nie dzięki, dzięki' i czarny kot, który musiał mi przeciąć drogę przed samym budynkiem;p
Jednak nasz główny promotor,sympatyczny człowiek, umiem rozbroić sytuację:)


Krótko mówiąc, ogrom nauki,papierkowej roboty,załatwiania,niedospanych nocy.
Przyznam się,że z natury jestem Nocny Markiem,ale te ostatnie miesiące dały się we znaki.
Za 2 tyg., I hope ostatni egzamin życia, w tym roku.Potem regeneruje siłyyy i a nooo są pewne plany,ale ciii:))


To tak najistotniejsze, a teraz skrót:
Nasi dzisiaj grają z Ruskami, ja pikoleeee a myślałam,ze na nich nie trafimy. Trzymam kciuki, mimo, że najprawdopodobniej nie będę miała możliwości dopingowania....




Przedwczoraj, minęło 6 lat od śmierci wspaniałego siatkarza i człowieka, Arka Gołasia.
Brak go niezmiernie wśród nas....:(



To w sumie tak z grubsza. Uciekam spać, bo jutro, wrrrrróć dzisiaj chyba a small trip to Kazimierz:))))

Na dobranoc musze......



Najzwyczajniej w świecie uwielbiam!!! <333


Macie coś, co miałam dać w poprzednim poście:D




Dobranoc:)))):*

sobota, 17 września 2011

POST POWITALNY

Siemka Laseczki :)

Dzięki za zaproszenie do bloga i przesyłam buziaki dla wszystkich (spoko spoko przez neta nie zarażę grypą ;) )

Nazwa super GANG EMD - mam nadzieje, że inicjacji nie będzie żadnej i nie będę musiała np. latać w serduszkowych rajstopkach :) ktoś inny jest lepszy w tym (hmm ciekawe kto, nie ?? :) )

Jeszcze raz Dzięki za zaproszenie....



Złotosercny Marcioch

Zezusie Chrystusie Nazarejski, jakie to foto jest piękne!

Niby jedno z tysięcy, ale dla mnie piękne!!!

Dziś usłyszałam, ze mam zlote serce

O.O

Dacie wiarę?!

niedziela, 11 września 2011

dzieje się, dzieje

U mnie teraz duuuużo rzeczy naraz.
Oj dużo.
Ale tak głównie:
Zmieniam szkołę, bo tak.
Będę tęsknić za panią Marysią ze sklepiku (:D) i panem Michałem też, a co.
Ale przynajmniej będę miała fajną klasę, taką na 100%, z tego co mi moja psiółka opowiada, to tak będzie. :)
Nauczyciele też lepsi, podobno tylko dwóch beznadziejnych/takich sobie, a reszta nawet nawet/super. :D
---
MISTRZOSTWA EUROPY SIĘ ZACZĘŁY !! Fuck yeah !
Oczywiście w siatkówce (męskiej), bo jak inaczej. :D

Za nami już wygrany mecz z MikroSzkopami (tzn Niemcami) - 3:1. :D
Oraz dzisiejszy z Bułgarami. ;/ niestety przegraliśmy 1:3.
Wyjdziemy w grupy, nawet jeśli jutro przegramy 3:0 ze Słowacją, ale tylko pod warunkiem, że Niemcy przegrają 1:3 lub 0:3 z Bułgarami. :P Jednakowoż, wolałabym wygrać jutrzejszy mecz!



Powodzenia, panowie. ;)

---

EDIT:



Zadanie maturalne z języka polskiego, poziom rozszerzony.
Analiza obrazka.

Odpowiedz na pytania (4 pkt)
Czemuż ten mężczyzna posiada:
-krzywo zapiętą koszulę,
-zbyt luźno wiszący krawat,
-zegarek w ręce, a nie na nadgarstku
-rozmarzoną, tudzież rozkojarzoną minę?

CZEMUŻ? ]:->

*zboczuchy mode on*

sobota, 10 września 2011

Olczyk S....'s Diary

Zainspirowana moimi ostatnimi lekturami, postanowiłam iść tropem Bridget i napisać a small version of diary;p Takie małe podsumowanie wakacyjne:)

A tak na poważnie, jak zwykle relacja,po dłuższej nieobecności, wynikającej z różnych przyczyn. Wtajemniczeni wiedzą. Krótko mówiąc, wyjazdy,szkoła (tak,tak niecodzienne wakacje mam w tym roku,ale nie narzekam).

Po pierwsze leciutka relacja z mojej wizyty z Wawy;) Byłam w odwiedzinach u mojej psióły i Olciaka (mały rewanż). Powiem wam szczerzę,że trochę mnie zmęczyło to szaleństwo,i zabieganie w Warszawie. Zupełnie inny klimat niż u mnie. Fakt,że też harmonogram dnia był napięty hehe. Jednak po 2 dniach i okropnej podróży, z wejściem do domu, już tęskniłam. Na prawdę malownicze miasto,oczy mi chodziły dookoła głowy. Trochę śmieszne-opis,jakby co najmniej była w Berlinie. Był klimat, przypały,mobilbloggi hehe, śmiech,świetna pogoda, jednym słowem Niesamowicie:) Poniżej rzucam kilka fotek i coś ekstra:))



W Łazienkach:) Miejsce 1 mobilblogga z pozdrowieniami w kilku językach hahahaa, to była beka:D




Nad Wisłą, już chyba po glebie 1 i przed 2 hehe;p





Again Łazienki;))




Olczyk paparazzi i Mrozu na celowniku;p




Olczyk w jakieś skorupie;p




Przemyt tajnego trunku:DD




Na górze parku 'Hula Kula', w tle Stadionu i Wisły;)




Wspomniana Hula Kula:)




Nasz prześladowca;p




Jak widać, nie tylko ja miałam pracowite wakacje:)




Starówka:))


Jak u was w ogóle zleciały wakacje??:) Ja muszę przyznać,że pomimo wielu aspektów, jedne z lepszych:)
Wczoraj np. Olczyk zawitał na plan filmowy, gdzie statystowała jedna z moich koleżanek, która została wybrana po castingu,w którym brałyśmy udział:) Zobaczenie takiego czegoś od kuchni, niezła sprawa. Zobaczyć całą ekipę, sprzęt,oprawę, sztuczny śnieg,aktorów;)




Jedna z granych scen, zdublowana parokrotnie:) W tle ekipa,statyści:)




Kluczowa postać w filmie, chłopak z ekipy, przytrzymywał drzwi,gdy Magdalena Boczarska,nie mogła wejść do środka;p



Duszone przez Niemca:P




Wybaczcie,nie mogłam się powstrzymać hehehe:D Moja słabość:D Uśmiech dla pana nr. 3:)



Na szczęście,to nie prawdziwy śnieg;




Tu zdjęcia po szale przed ostatnim 'klapsem'. Z dwoma reżyserami i aktorkami:)

Ponadto czas mi zleciało okropnie,niekiedy nie wiem nawet na czym. Rowerki wodne,wypady nad wode, grille,impreza od czasu do czasu, casting, spotkania ze znajomymi,nauka,szkolne sprawy, o i tak:) Nic zbytnio szczególnego,ale bilans z poprzednimi wypada na plus:)
A jak u was, trzymacie się po rozpoczęciu nowego roku?:)

Teraz uciekam zjeść coś, łyknąć dziadostwo o nazwie 'Theraflu' i w kimę:)

Puss

czwartek, 8 września 2011

Hmmmm....

A co by było jakby oni naprawdę mieli się rozstać?

Moim zdaniem od razu można by zacząć kręcić film 'Piranie atakują' part 1,2,3,4,...,76,77,78 itd

sobota, 3 września 2011

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Na poprawę humoru

Dannis coś o dzieciach gada, no to tak cos z tematem związane :D

Jego tez na pewno będą takie pocieszne < 3


sobota, 27 sierpnia 2011

YES YES YES!

A konkretnie to JEST. Kartka od Diny jest. Ładna, zapisana na gorąco wrażeniami. Oczywiście z poleceniem pozdrowienia wszystkich, którzy się tylko tam zmieścili, m.in. Socjumek.

Zatem Socjumki –

pozdrawia Was Dina z Barcelony.


Z tym, że ona już jest najprawdopodobniej w Elblażkowie. W każdym bądź razie na pewno jest w Polszy.

Widać nie tylko Poczta Polska ma problemy z terminowością dostaw.

Dzisiaj Marta idzie się grillować. Ostatni ciepły dzień w roku – nie wiem jakim cudem trafił na łikęd. Trzeba to wykorzystać.

A tak na marginesie...



Czy wy też macie ochotę podac mu tu ręcznik? *.*

piątek, 19 sierpnia 2011

Szanowna Pani / Szanowny Panie (no, może jakiś to czyta)

Zwracam się do Pani/Pana z uprzejmą prośbą o wsparcie mojej inicjatywy. Otóż niezbędne mi są zbiory zdjęć oraz linki do Dannisowych wpadek. Jeśli chodzi o linki to mam na myśli linki do filmików takich jak np. ten, gdzie Gadzinka Podła Pospolita Mniamniuśna zaczęła śpiewać piosenkę od drugiej zwrotki.


Jeśli chodzi o fotki - mogą to być Jego popisy z językiem polskim (np. słynne 'jenki'), albo takie cudeńka.



Linki do zdjęć lub video proszę wklejać w komentarzach.

Za pomoc będę wdzięczna.

Z poważaniem

Marcioch od Żórków

PS.: tak na marginesie malutkim...

GUNIA, PIĘKNIE TU JEST!!!! TAK BABSKO! I BOSKO!


wtorek, 16 sierpnia 2011

POZDROWIENIA

OD DINKI DLA WAS!!!

Cytat z smsa:

"Zrozumiałam miłość Olczyka do Hiszpanii! Przystojniaki, piękne morze - miód!"


Taaaaakim to dobrze, co nie?

niedziela, 14 sierpnia 2011

Flip i Flap

Daję to tu, na ganga, nie na fejsa, bo nie chcę by baaaaaaardzo się rozeszło, ale Wam muszę to pokazać.

Oto jak moja sis, która nigdy nie uczyła się angielskiego, ze słuchu podpisała piosenkę Danny’ego.

Rykłam śmiechem jak to zobaczyłam. A ona do mnie z tekstem, że taką wersję dostała ode mnie. Wtedy mąż wziął mnie w obronę i mówi: „Kogo jak kogo, ale piosenki Danisa to ona wie jak podpisywać. To nie ona, to ty”

Hahahaha

Kocham… i ją i jego <3

A tytuł posta taki, bo mi się zrymowało z tym, co na zdjęciu :D

sobota, 13 sierpnia 2011

Tęskno...

Ah, wzięło mnie na napisanie tego posta, bo przeglądałam nasze wspólne zdjęcia, moje i Dinucha.

Eh… To już dwa tygodnie jak Dinka odeszła z PIMu. Zostałam tam bez daniowego wsparcia. Eh… smutno bez niej. Teraz ona oddaje się wojażom po Europie. Dobrze mieć dzianą ciocię co na takie wakacje życia zabierze, za friko. Wraca chyba za 2 tygodnie dopiero a mi już tęskno, jak cholera. Ale jak wróci to też się nie nacieszę zbytnio bo w drugiej połowie września leci do UK, do taty. Eh…

Zrobiłam jej na odejście takiego kolaża, z naszymi i jej fotami i z naszymi tekstami, które mają swoje historie. Nie będę Wam ich tłumaczyć, bo każda chmurka to długi monolog ale Dinie się podobało.

Ja tam dziś się łikęduję, idę pobawić się do siostrulunii. Tylko najpierw muszę posprzątać ten syf w kuchni, a to już nie jest takie fajne :/

PS. Módlcie się, żebym znów pod wpływem nie wstawiała żadnych postów na Danny’s wall ani nie komentowała mu fot. (poniżej coś wstawione po trzeźwemu, ale też głupie, haha)

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

JEST KUR*A!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Gunia zrobiła kawał dobrej roboty. Choć nie raz laptop o mały włos nie wylądował za oknem.

oglądam i oglądam, ah!


niedziela, 31 lipca 2011

Dzień wpierdalacza smutnego wszystkożernego

Jak mi się dziś do cholery nic nie chce!
NIC!
Oprócz spania. To mi się bardzo chce. Ale nie śpię w dzień, bo potem w nocy nie mogę zasnąć. Czarna dupa po prostu.
Jem dziś wszystko c mi wpadnie w ręce, a szczególnie słodycze. Pół dla mnie, pół dla tasiemca, którego nie mam (chyba, że o czymś nie wiem). Zawsze jakaś wymówka.
A dupa ROŚNIE!
Mój dzisiejszy bilans:
*ciasto
*płatki z bierdonki
*ciastka
*czekolada z orzechami, którą wpierniczam właśnie w tym momencie.
Wszystko przez tę cholerną pogodę. Jak słoneczko świeci to nie obżerają się dzieci - przynajmniej nie ja i nie aż tak.
Powinnam już mieć wyrzuty sumienia?
I tęskni mi się za siatkówką. :(

Eh...


Dół, no... Bo jutro do pracy. Jarcyk sprawdzał - w totka nie wygraliśmy.
Zatem nie będzie "Teraz to mi to lotto"
Będzie jedynie dark ass.
:(
___________________________________________________
Edit:
ON zawsze potrafi poprawic mi humor < 3